POLSKA INTELIGENCJA W ŚWIECIE – podsumowanie ANDRZEJ BIAŁAS

PAUza Akademicka Tygodnik Polskiej Akademii Umiejętności Nr 399 ISSN 1689-488X Rok X Kraków, 26 października 2017 | pauza.krakow.pl | www.pau.krakow.pl

Szanowni Państwo,

Organizatorzy postawili przede mną „mission impossible”: podsumowanie kilkudniowych, niezwykle bogatych i interesujących obrad w ciągu kilkunastu minut. W dodatku miałem, jak Państwo się domyślacie, niezbyt wiele czasu na przygotowanie tego wystąpienia i stąd jego raczej chaotyczny charakter. Z góry więc przepraszam za niezręczności, niedokładności i ominięcia, które – siłą rzeczy – muszą się pojawić. Obiecuję, że w wersji przeznaczonej do publikacji pokongresowej postaram się poprawić. Przepraszam też, że moje wystąpienie jest – niestety – zbyt długie. Mogę tylko powtórzyć za Pascalem, że naprawdę nie miałem czasu, aby je skrócić.

Zacznijmy od pierwszej – zupełnie ogólnej refleksji. Mam wrażenie, że Kongres był imprezą bardzo użyteczną dla nas wszystkich. Dla tych, którzy przyjechali z daleka, i dla tych, którzy żyją w Polsce.

W dzisiejszym świecie trudno zresztą o bardzo wyraźnie rozróżnienie, wielu z nas czuje się po prostu obywatelami świata, dzieląc swój czas pomiędzy Polskę i świat właśnie. Nowoczesna technologia, a przede wszystkim włączenie Polski do obszaru wolności po rewolucji ’89 roku, stworzyły sytuację, która umożliwia takie działanie. Miejmy nadzieję, że jacyś polityczni szaleńcy nie zburzą nam tego nowego europejskiego ładu, którego zbudowanie było okupione wielkim poświęceniem i pracą kilku pokoleń.

Myślę, że Kongres był ważnym wydarzeniem z co najmniej dwóch powodów. Byłem pod ogromnym wrażeniem wielkich osobistości: Zygmunta Lubicz-Zaleskiego, a przede wszystkim Zbigniewa Brzezińskiego, „człowieka, który podminował Kreml”. Myślę, że wszyscy słuchaliśmy z podziwem i wzruszeniem o osiągnięciach i niezwykłych osobowościach tych ludzi.

Dużym przeżyciem było też dla mnie słuchanie „historii rodzinnych”. Chciałbym wyrazić uznanie organizatorom za ten wspaniały pomysł, ale nade wszystko podziękować przedstawicielom tych nadzwyczajnych rodzin, za przyjazd i przygotowanie fascynujących i wzruszających opowieści.

Z dużą radością zobaczyłem plejadę wybitnych przedstawicieli polskiej nauki, którzy odegrali i odgrywają ważną rolę w nauce światowej, a o których dowiedziałem się dopiero tutaj. To oczywiście przykład tego, że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju. A w Polsce to ewangeliczne stwierdzenie jest, jak wiemy, bardziej prawdziwe niż gdzie indziej. Stąd moje gorące podziękowania dla Kolegów, którzy przygotowali te wystąpienia. Rola takich informacji w przezwyciężaniu naszych kompleksów i zwalczaniu stereotypu Polaka, który umie jedynie szarżować z szablą na czołgi, jest bowiem nieoceniona.

Ale był też Kongres imprezą niezwykle potrzebną, dlatego że umożliwił nam spotkanie i nawiązanie kontaktu pomiędzy organizacjami działającymi poza Polską a towarzystwami naukowymi w kraju. Myślę, że te kontakty zaowocują i w niedalekiej przyszłości powstaną towarzystwa jednoczące Polaków w różnych częściach świata, włączające również Polskę. Myślę nawet, że to powinien być nasz główny cel na najbliższe lata.

Dyskusja wskazała na obszary, gdzie obie strony mają trudności, a więc również obszary, gdzie wspólne działanie może być skutecznym środkiem do ich przezwyciężenia.

Pierwszy problem, który nasunął mi się, gdy słuchałem bardzo interesujących wystąpień przedstawicielek i przedstawicieli oświaty polonijnej, to kwestia pomocy ze strony

Rzeczypospolitej dla ich działań. W szczególności pomocy dla szkół społecznych, które w tej chwili są takiego wsparcia pozbawione. Nie ulega wątpliwości, że postulat ten uzyska znacznie większe szanse realizacji, jeżeli zostanie poparty również na miejscu, w Polsce. Dzisiaj mogę tylko przyrzec, że Polska Akademia Umiejętności będzie starała się zmobilizować polską opinię publiczną dla jego poparcia oraz będzie wywierać nacisk na instytucje państwowe, aby doprowadzić do jego realizacji.

Druga sprawa, w której współdziałanie będzie bardzo ważne, to uświadamianie Polakom mieszkającym w kraju, a także władzom naszego państwa, jak wielkie skarby naszej historii i kultury znajdują się pod opieką towarzystw i innych organizacji Polaków za granicą. Mam wrażenie, że wiedza o nich jest ciągle bardzo mała, a w każdym razie niewystarczająca. A to istotna sprawa, bo pokazuje, jak ważną rolę odgrywają organizacje Polaków rozproszone po całym świecie w zachowaniu naszego dziedzictwa, a nie tylko folkloru i obyczajów, jak często, w sposób bardzo uproszczony, myślimy.

Nie ulega wątpliwości, że dalsza integracja, może lepiej powiedzieć – FEDERALIZACJA – organizacji polskich, i to po obu stronach naszej granicy, będzie bardzo korzystna dla uzyskania większego znaczenia, a co za tym idzie – również środków na działalność. Winniśmy więc wspierać tego rodzaju inicjatywy. Podstawą jest tu ułatwienie wzajemnych kontaktów i przekazywania informacji. Po raz kolejny marzy mi się zorganizowanie w PAU centrum informacyjnego, które takie informacje mogłoby zbierać i udostępniać. Mówię „po raz kolejny”, bo już dwukrotnie próbowaliśmy to zrobić, niestety bezskutecznie. Może jednak do trzech razy sztuka i tym razem się uda. Oczywiście taki projekt nie ma szans bez współpracy wszystkich Państwa i mam nadzieję, że będziemy mogli na nią liczyć. Pojawił się też postulat, aby przeprowadzić kwerendę wydawnictw naukowych i popularnonaukowych wydawanych przez Towarzystwa. Myślę, że to dobry pomysł i spróbujemy go podjąć. Myślę nawet, że dobrze byłoby zacząć od zestawienia wszystkich polskich towarzystw naukowych i kulturalnych oraz nawiązania z nimi kontaktu. Z pewnością bowiem my – zebrani tutaj – nie reprezentujemy całości tego ruchu. Aula PAU, chociaż dość obszerna, prawdopodobnie nie pomieściłaby wszystkich.

[slideshow_deploy id=’1849’]

Kolejnym, a może raczej równoległym krokiem mogłoby być utworzenie FORUM POROZUMIEWAWCZEGO, gdzie moglibyśmy formułować najważniejsze stojące przed nami problemy i ustalać odpowiednie działania.

Niezależnie jednak od operacji o szerokim zasięgu, najlepiej będzie, zgodnie ze znanym prawem psychologii, nawiązać bezpośrednie kontakty pomiędzy konkretnymi towarzystwami w Polsce i towarzystwami zagranicznymi. Mam nadzieję, że część z nich została już wstępnie uruchomiona w czasie Kongresu. Jestem przekonany, że to właściwa droga do osiągnięcia podstawowego celu, czyli z jednej strony rozwijania i utrzymania polskiej obecności w krajach, gdzie Polaków rzucił dobry lub zły los, a z drugiej wprowadzenia Polski, a w szczególności polskiej nauki, na salony współczesnego świata.

Z zainteresowaniem przyjąłem też wniosek, aby PAU zorganizowała konkurs na najlepsze prace magisterskie, doktorskie i popularyzatorskie poświęcone losom polskiej inteligencji. Obiecuję, że podejmiemy próby w tym kierunku.

Kończąc, pragnę gorąco podziękować wszystkim Państwu, którzy przyjechaliście do Krakowa – niektórzy naprawdę z daleka – bo to dzięki Wam Kongres umożliwił autentyczną wymianę myśli, doświadczeń, obaw i nadziei. Dziękuję również Komitetom Naukowemu i Organizacyjnemu pod kierownictwem Profesora Zygmunta Kolendy, a przede wszystkim pracownikom Akademii, zwłaszcza Kancelarii, których oddanie sprawie Kongresu przekroczyło wszelkie wyobrażenia. Bez Waszego ogromnego zaangażowania i wielkiej pracy Kongresu po prostu by nie było. Otrzymałem liczne wyrazy uznania ze strony uczestników i chciałbym je teraz właśnie Wam przekazać.

Szanowni Państwo, przeżyliśmy razem piękne chwile. Będziemy je długo pamiętać.

ANDRZEJ BIAŁAS

Kraków, 21 października 2017

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.